NAJBLIŻSZY ODCZYT

ROCZNIK PTN o/Warszawa

Facebook

YouTube

This page require Adobe Flash 9.0 (or higher) plug in.

W miesiącu grudniu 2020 roku jesteśmy zmuszeni dostosować się do wymagań epidemiologicznych, a w związku z tym odwołujemy wszystkie spotkania kolekcjonerskie oraz spotkanie w dniu 7 grudnia połaczone z wykładem prof. dr hab. Stanisława Suchodolskiego o denarze z legendą PRINCES POLONIE. 

Poniżej krótka autorska notka na temat planowanej prelekcji.

Denary z legendą PRINCES POLONIE – najczęściej spotykane monety Bolesława Chrobrego

Najstarsze monety polskie należą do monet rzadkich. Niektórych typów znane są tylko pojedyncze egzemplarze, a denar z legendą GNEZDVN CIVITAS nadal pozostaje unikatem.  Na tym tle denary z wyobrażeniem ptaka i obustronną legendą PRINCES POLONIE stanowią wyjątek. Dotychczas udało się zarejestrować we wszystkich kolekcjach polskich i zagranicznych, publicznych i prywatnych, a także w handlu numizmatycznym około 130 egzemplarzy. Fenomen ten pozostaje niewyjaśniony, ale niewątpliwie łączy się z intensyfikacją produkcji. Była ona prowadzona za pomocą jednej tylko pary stempli,  eksploatowanej jednak maksymalnie. Stemple naprawiano, używano rozdzielnie, produkując monety jednostronne, łączono wreszcie ze stemplami innych typów. Daje się przy tym zauważyć stałe zwiększanie stopy menniczej, czyli w praktyce obniżanie (nawet o połowę!) masy monet.
Cel emisji był więc niewątpliwie ekonomiczny. Nie znaczy to jednak, że zrezygnowano z celów manifestacyjnych. Manifestacja była co najmniej dwojaka. Bolesław Chrobry głosił (i to nawet z obu stron monety), że jest władcą Polski. Jednocześnie jednak deklarował, że jest władcą chrześcijańskim (symbol krzyża) i że żywi cześć dla nowego męczennika i patrona państwa – św. Wojciecha (symbol pawia). Paw był w tym czasie bowiem symbolem życia wiecznego, a nawet samego Chrystusa. Biskup Wojciech – jak Chrystus – stracił życie doczesne, zyskując nieśmiertelność. Wszelkie próby interpretowania ptaka jako Orła Białego, w dodatku ukoronowanego, są zupełnie bezzasadne, a cała koncepcja anachroniczna.
Domyślamy się, że autorem wzorca dla stempli był Radzim Gaudenty, przyrodni brat św. Wojciecha, pierwszy arcybiskup nowopowstałej metropolii w Gnieźnie. W konsekwencji przyjmujemy, że tam właśnie bito te monety. Z kolei chronologia najstarszych skarbów, w których one wystąpiły, wskazuje, że emisja nie mogła się wiązać ze słynnym Zjazdem Gnieźnieńskim w roku 1000. Monety powstały później – między 1005 a 1015.
Na zakończenie warto przypomnieć, że właśnie na tych monetach po raz pierwszy pojawiła się nazwa Polski. Źródła pisane są wprawdzie wcześniejsze, ale dotrwały do naszych czasów w późniejszych kopiach.
prof. dr hab. Stanisław Suchodolski